• Wpisów:213
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 13:56
  • Licznik odwiedzin:20 583 / 2391 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pokazuję fuck you światu!
 

 
Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
 

 
Uśmiech bywa aktem męstwa, smutek to słabość i postawa zbyt wygodna. Być radosnym i dobrym, kiedy świat jest smutny i zły, to dopiero odwaga.
 

 
z łatwością pozwalam na to, żeby życie mnie bawiło.
 

 
Nie można dostrzegać nie widząc, ale można nie dostrzegać widząc. To jest codzienne doświadczenie naszego wzroku i percepcji.
 

 
Pełna satysfakcja to jedno
Korzyść jest rzeczą tylko pokrewną
Nie pękam, nie stękam
To innych jest udręka
Nie błagam, nie klękam
Mam radość w tych dźwiękach
Swobodnie słowa plątam
Na wszystkich moich frontach
Siedzę, kucam, rozrzucam je po kątach..
 

 
Uprzejme spojrzenie i uśmiech znaczy często więcej, niż udana rozmowa..
 

 
z uśmiechem traktuj siebie, swoje niedociągnięcia, swoją duchową nieporadność. Miej poczucie humoru.
 

 
Słowa nie zawsze muszą mieć konkretne znaczenie.
Demtywatywacja - nie ma znaczenia. Wymyśliłam je.
I przez nie, mam na myśli wszystko. Radość, smutek czy złość.
 

 
Wszystko na dziś traci swoją dotychczasową wartość o połowę i zostaje wrzucone do jednego worka z napisem 'dystans'.
  • awatar McCartney: I like it! :) Zapraszam do mnie, organizuję konkurs, w którym można wygrać koszulkę z dowolnym wzorem! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
umiem krzywdzić. jestem egoistką, rozpieszczoną księżniczką, pyskatą smarkulą, prawdziwym oryginałem. ale w przeciwieństwie do tej blond barbie, kochać potrafię doskonale.
 

 
To że mi zależy nic nie oznacza. Przecież mam na tyle siły żeby Cię olać, napić się i tylko mieć po tej znajomości zwykłego kaca.
 

 
Wiecie co mnie boli? fakt że mogę innym dawać dobre rady w sprawach miłosnych, związkowych. Zawsze pomagam, zawsze mam racje. a samej sobie pomóc nie umiem.
 

 
Chcesz chodzić przez internet?! Dobrze. Kocham Cię i dla Ciebie zrobię wszystko. Od dziś dostajesz buziaki przez sms'y. W przyszłości weźmiemy ślub przez gg, a dzieci zrobimy przez naszą klasę. Co kochanie, podoba Ci się ten pomysł?
 

 
Każdą spadającą gwiazdę dedykuję Tobie, wypowiadając słowa: obym Cię nigdy więcej nie spotkała.
 

 
-daj kawałek
-czego?
-siebie, Głuptasku. Siebie.
 

 
Jeśli poprosiłabym, byłbyś w stanie powiedzieć mi, co czujesz, gdy patrzysz na zdjęcie, które przedstawia najdroższego dla Ciebie człowieka? Opuszką palca delikatnie suniesz po gładkiej powierzchni fotografii, wyobrażając sobie, że ukochana twarz znajduje się w odległości kilku centymetrów od Ciebie. Ciche westchnienie wymyka Ci się z ust, a serce zaczyna zmieniać tępo swego biegu. Zamykasz oczy, bo pieczenie w kącikach oczu staje się niebezpieczne i nie chcesz zmoczyć policzków. Rozchylone wargi lekko drżą, a pod powiekami jak klatki filmu przewijają się różne sceny, o których nie możesz zapomnieć. Pusto się robi. W głowie w sercu. Zaczyna się robić duszno, a powietrze z każdym oddechem robi się coraz wilgotniejsze i cięższe. Teraz już cała dłoń przylega do zdjęcia i głaszcze je subtelnie. Kolejne obrazy pojawiają się i odciskają po sobie ślady. Całym sobą pragniesz przywrócić utracone chwile do teraźniejszości. Ale nie możesz - zdajesz sobie z tego sprawę doskonale.
 

 
Nie jestem idiotką, która lata za chłopakami z nadzieją, że któryś z nich złapie Ją za tyłek. Nie jestem osobą, która ma podciągnięte pod sam pępek stringi i spodnie super biodrówy tak, że wszyscy naokoło mogą oglądać te miejsca, do których słońce nie dochodzi. Nie jestem rozchichotaną i nie myśląca lafiryndą, która płacze, bo złamał jej się paznokieć. Nie jestem zarozumiałą, ważną osobistością, która myśli, że tylko ona jest na świecie. Nie jestem daltonistką, widzę dużo kolorów, nie tylko różowy. Nie mam białych włosów, tak tlenionych, że można nimi oddychać pod wodą. Nie jestem bogobojną kobieciną w moherowym bereciku. Nie jestem inna. Jestem sobą.
 

 
szacunek po drugie, lojalność po pierwsze.
 

 
poza tą małą chwilą słabości teatralnie mnie to jebie.
 

 
Obiecuję Ci, że ja mimo wad, jestem tu dla Ciebie. Nawet gdy, sen utuli Cię - ja przy Tobie będę.
 

 
Przyszedł dziś do mnie diabeł i powiedział: -Popraw się ,bo jesteś już gorsza ode mnie.
 

 
Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego.Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie.Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'
 

 
We śnie wracam, w rzeczywistości uciekam.